!-->

Filmowy dreszcz grozy

Laddaland

Tegoroczny program nie zawiedzie fanów kina gatunkowego. Wśród propozycji jeden z podstawowych azjatyckich towarów eksportowych: kino grozy.

Podczas nocnych seansów widzowie Pięciu Smaków obejrzą najnowszy film tajskiego reżysera Sopona Sukdapisita, współautora scenariuszy takich hitów kina grozy jak “Alone” (2007) i “Shutter – Widmo” (2008).

"Laddaland" (2011) to historia rodziny, która wprowadzając się do luksusowego domu, rozpoczyna nowe i w zamyśle: szczęśliwe życie. Jednak okolica, w której zamieszkują okazuje się nawiedzona. Taki scenariusz doskonale znany jest każdemu kinowemu widzowi. Spodziewane duchy szybko pojawiają się na ekranie, jednak to nie one są w filmie Sukdapisita najważniejsze. “Laddaland”, w którym – jak trafnie zauważył magazyn “The Hollywood Reporter“: “Pobrzmiewają echa 'Lśnienia Stanley'a Kubricka” – to przede wszystkim opowieść o ambicji, potrzebie spełnienia oczekiwań i braku porozumienia. To one, splecione z codziennymi problemami związanymi z finansami i utratą pracy, powodują narastającą frustrację i napięcie, którego wybuch musi być tragiczny w skutkach. Film został obsypany nagrodami tajskiego przemysłu filmowego, w tym jako "najlepszy film roku".

 

Drugim filmem kina grozy prezentowanym podczas tegorocznej edycji jest “Seru” (2011). To produkcja autorstwa Woo Ming Jina, gwiazdy malezyskiego kina artystycznego i bohatera retrospektywy tegorocznych Pięciu Smaków, oraz Pierre'a Andre – popularnego aktora, reżysera, scenarzysty. Owocem współpracy tego niezwykłego tandemu jest horror typu slasher, nakręcony w konwencji mockumentu, w którym krytycy, nie bez przyczyny, odnaleźli inspirację hiszpańskim przebojem “Rec” z 2007 roku w reżyserii Jaume Balaguero i Paco Plazy. Film opowiada o losach ekipy pracującej nad horrorem, kręconym w odludnym zakątku dżungli. W pewnym momencie dwie członkinie zespołu ulegają atakom histerii, w wyniku których zmieniają się w krwiożercze morderczynie.

Dla Woo Ming Jina, którego specjalnością są autorskie, kontemplacyjne, przeznaczone dla wąskiej grupy odbiorców filmy, “Seru” – wpisujące się w nurt kina popularnego – jest obrazem niezwykłym, stworzonym po to aby, jak mówi reżyser: “Podzielić się nim z przyjaciółmi". Ponieważ nawet tworząc kino popularne reżyser chce być wierny sobie, także w “Seru” Woo Ming Jin “poszedł na całość". Przy realizacji bawił się tak dobrze, że zdecydował się zagranie jednej z ról.

 

Wisienką na torcie seansów grozy będzie, prezentowany również w konkursowej sekcji Nowe Kino Azji, nagrodzony na ubiegłorocznym festiwalu w Wenecji film “Kotoko (2011) Shinyi Tsukamoto. Tsukamoto to postać otoczona w świecie filmowym kultem. Reżyser, nazywany “azjatyckim Cronenbergiem", jest ponadto aktorem i scenarzystą, często także autorem zdjęć i montażu oraz producentem własnych filmów. Sławę przyniósł mu, odwołujący się do estetyki Davida Cronenberga i anime, surrealistyczny “Tetsuo: człowiek z żelaza” (1989). Kolejna część cyklu “Tetsuo” (1995), nominowana do Złotego Lamparta w Locarno oraz filmy takie jak “Tokyo Fist” czy Vital” (2004) potwierdziły klasę twórcy.

Najnowszy obraz Tsukamoto to brutalna, niekiedy paradoksalnie balansująca na granicy groteski, opowieść o pogrążonej w szaleństwie i autodestrukcji kobiecie, która pomimo zmagań z wizjami chorego umysłu usiłuje być matką i kochanką. W “Kotoko” Tsukamoto zabiera widzów w głąb ogarniętej paranoją psychiki bohaterki, tworząc obraz, w którym trudno odróżnić subiektywny punkt widzenia chorej kobiety od obiektywnej narracji. W roli głównej zadebiutowała popularna folkowa piosenkarka Cocco, która jest również współautorką scenariusza. W filmie widzowie zobaczą również samego Tsukamoto.

kotoko450

 

Patronem medialnym cyklu filmów grozy jest serwis Stopklatka.pl

Newsletter

bądź na bieżąco, dołącz do nas!
projekty filmowe, kulturalne
projekty edukacyjne
realizacja:
Pracownia Pakamera + prodiż
© 2009-2013 Fundacja Sztuki Arteria